choroby.gif - 3431 Bytes

roza.gif - 33836 Bytes RÓŻA DZIKA, SZYPSZYNA
Rosa canina


Kwitnąca róża dzika budzi niejedno miłe wspomnienie. Choć wygląda o wiele skromniej od swych wspaniałych kuzynek - róż ogrodowych i parkowych, jej pojedyncze, jasnoróżowe kwiaty mają specyficzny urok.
Róża dzika nie tvlko upiększa krajobraz, ale i leczy - w jej owocach znajdują się wielkie ilości witaminy C, do tego lepiej przyswajalnej niż tej w tabletkach. Owoce te (ściśle mówiąc, owocnie) są ogólnie znane: owalne, rzadziej kuliste, koralowo pomarańczowe. Popularnie nazywane bywają głogiem, ale jest to błędne.
Warto się zaopatrzyć w owoce róży, bo są prawdziwym skarbem domowej apteczki, jeszcze za mało docenianym. Krzewy róży dzikiej rosną na brzegach lasów, na miedzach, przy drogach i ogrodzeniach. Owoce zbiera się, gdy są całkowicie dojrzałe, ale jeszcze twarde. Przejrzałe lub przemrożone łatwo się psują.
Suszy się je z nasionami lub bez nasion. Powinny wyschnąć możliwie szybko, więc najlepiej robić to w piekarniku. Początkowo utrzymujemy w nim temperaturę około 90st C, zaś po 3 godzinach zmniejszamy do 50" C.


POŻYTEK DLA ZDROWIA
Owoc dzikiej róży jest naturalnym, bogatym źródłem witaminy C, co jest dość powszechnie znane. Nie wszyscy natomiast wiedzą, ze zawierają także dużo prowitamin A, witaminę E, B1, B2 i K. Owoce te uznawane są za wzmacniające pomocne w leczeniu między innymi
szkorbutu (gnilca), chorób zakaźnych i przebiegających z podwyższoną temperaturą ciała, zapalenia wątroby, nieżytów przewodu pokarmowego. W celu poprawy metabolizmu ustroju trzeba wypijać codziennie odwar z 2 łyżek rozdrobnionych owoców na 2 szklanki wody (w dawkach podzielonych np. na 4 części).

U w a g a ! Chorzy ze skłonnością do zakrzepów powinni pić odwar w mniejszej ilości albo w ogóle z niego zrezygnować. Najlepiej zresztą, gdy przed "różaną" kuracją poradzić się lekarza, bo mimo jej wartości, w tym wypadku może być niewskazana.



link.gif - 1297 Bytes

Created by: Michał Klimorowski